RSS

Hurtownia wody mineralnej

Wikipedia od środka by maikking


Temat: Energia Lecha
Temat ucichł na forum, ale co gorsza ucichł również w sklepach.
Nie wiem jak Wy, ale ja już kilka tygodni mam problem z kupieniem napojów Energii Lecha. Woda mineralna znikneła ze sklepów i hurtowni podobno ze względu na problemy z rozlewnią tej wody, a teraz znika nawet energetyk. Kilka razy bezskutecznie poszukiwałem go na stoisku Lecha w CH M1 ale dziewczyny mówią, że raczej już tego towaru nie będzie...
Jak to jest, że na transfery działacze skąpia, aż miło, ale jak jest do zarobienia kasa może nie dużą ale zawsze to potrafia zepsuć nawet to.

Jesli wprowadzamy markę na rynek wydajemy kasę na reklamę tej marki to nie możemy odpuścić w momencie kiedy klienci-kibice przywiązali się do niej.

Ma może ktoś jakieś info w tej sprawie?
Źródło: forum.wiaralecha.pl/index.php?showtopic=6172



Temat: Koszty zakupu

Królik - od 30 zł
Szczepienia - 30 zł
Klatka - od 60 zł
Transporter - od 50 zł
Kuweta - 12 zł
Żwirek - 10 zł
Poidło - 10 zł
Miska ceramiczna - 10 zł
Granulat - 9 zł
Woda mineralna - 2 zł
Siano - 2 zł
Nożyczki do pazurków - 15 zł
Szczotka - 10 zł

Razem = 250 zł

Ceny zostały podane w przybliżeniu.

Do tego dochodzi koszt warzyw i owoców.


Miskę można używać nawet taką z szafki, wodę mu daje z filtra bo mam wodę z kranu i wodę filtrowaną ) nożyczki do pazurów mam po kotach a po za tym sam sobie ściera biegając po dywanie lub czasem gdy biegnie po kafelkach, transporter mam po szynszylach ( duży jest ) ale i tak musiałam raz użyć wiklinowego kosza po kocie bo wuja pożyczył transporter. Moją mamę królik ze wszystkim kosztował ok, 65 zł bo wszystkie rzeczy kupujemy w hurtowni gdzie wiadomo jest taniej.

Wilcza a gdy od czasu do czasu powiedzmy co 2 tyg da się królikowi suchą skibkę chleba to może coś mu być?? dnia Wto 12:16, 14 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Źródło: krolikiigryzonie.fora.pl/a/a,2054.html


Temat: Obóz nad Bugiem 2006
Potwierdzam obecność na obozie. Jeśli chodzi o jedzonko to proponuje żeby każdy się rozejrzał - może jakaś hurtownia zechce wesprzeć słuszny cel (cóż znaczy 1 zgrzewka mleka dla mleczarni... ) Najbardziej poszukiwane - makarony, ryż, pulpeciki może jakieś serki, woda mineralna (dużoo). Spróbuje jutro podzwonić po Siedleckich hurtowniach, a moze nawet warszawskich.
Źródło: forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=719


Temat: Ostrzeszów (woj. wielkopolskie)


Brama jak i szyld z pewnością z czasów przedwojennych. Napis mówi "Hurtownia Piw. Fabryka Wód Mineralnych. Szczepan Feige" . Warto zwrócić uwagę na numer telefon .. 67
Źródło: eksplorator.feen.pl/viewtopic.php?t=871


Temat: Woda mineralna butelkowana z dostawa do domu
Dzień Dobry!
Chciałbym Państwu zaoferować, naturalną wodę mineralna z Bieszczad butelkowana "Alfred"!!!
Woda o niepowtarzalnym smaku, której nie kupisz w hurtowniach czy sklepach - dostarczana jest wprost do konsumenta.
Miejscowość Chmielnik - jest jedną z nielicznych w Polsce, gdzie odnaleźć można nienaruszone tereny przez cywilizacje, co daje krystalicznie czystą wodę bogata w minerały potrzebne do sprawnego funkcjonowania człowieka. Dostawa do domu 24- butelki szklane tylko 12zł. bez kaucji..... tel. kontaktowy: 888233044

Pozdrawiam!

Źródło: sulejowek.info/portal/viewtopic.php?t=1627


Temat: Pamiątki po brzeskim przemyśle, rzemiośle, usługach...
Właśnie że rozlewnie i hurtownie napojów prawie zawsze funkcjonowały przy restauracjach, gospodach, czy knajpach. Możliwe jednak, że w tym przypadku butelka nie ma nic wspólnego z restauracją. O ile się nie mylę (piszę z pamięci) Emil Scholz był następcą Reinholda Stache, lub na odwrót. Mam gdzieś w piwnicy takie butelki z napisami GrĂźne Linde Reinchold Stache i GrĂźne Linde Emil Scholz. Była to fabryczka wody mineralnej. Natomiast jako właściciela restauracji, a może tylko dzierżawcę, znalazłem w 1912 roku Paula Golibersucha.
Źródło: forumbrzeg.pl/ppadd/viewtopic.php?t=10325


Temat: Historia Chorzowa, cz. VIII - Chorzowskie browary
Witam wszystkich

Oprócz browarów, produkujących własne piwo, istniały w mieście składy, hurtownie i rozlewnie reprezentacyjne browarów zarówno miejscowych jak i spoza Chorzowa.
W związku z masową produkcją piwa i zwiększającą się jego konsumpcją konieczne stało się zapewnienie płynności dostaw, aby piwo na czas mogło trafiać na stoły swoich smakoszy. Prywatni przedsiębiorcy zakładali więc zamiejscowe składy firmowe browarów ( magazynujące i dystrybuujące piwo wyłącznie jednego browaru ), bądź hurtownie, które miały podpisane umowy z wieloma browarami.
Poniżej przedstawiam niektóre z nich :

Buchwald Alois
Skład główny browaru : LĂśwenbierbrauerei Hugo Scobel w Gliwicach oraz fabryka wody mineralnej
Specjalność woda mineralna ,,Kaiserperle''
adres : ( Kronprinzenstr. 75 ) - dzisiaj ul.3 Maja 75
działalność firmy odnotowania w latach 1911-1913

Grzonowitz Georg
Biergrosshandlung
hurtownia piwa Browaru Książęcego w Tychach
adres : Hummereistr. 19 - dzisiaj ul.Karola Miarki 19
KĂśnigshĂźtte

Zagłoba sp. z o. p.
Parowa fabryka likierów
Hurtownia piwa
adres : ul.3-go Maja 23-25
Królewska Huta
Po wojnie rozlewnia piwa z browaru książęcego w Tychach .
Źródło: forum.chorzow.slask.pl/viewtopic.php?t=425


Temat: Woda w pracy?
mala.mi30, pojęcie względne. Musisz obliczyć czy taniej wyniesie Cię kontakt z jakąś hurtownią napoi czy dystrybutor do firmy.
Jeśli firma, którą prowadzisz odwiedzają klienci z zewnątrz, wybór dystrybutora jest chyba najlepszy. Jeśli jest to "zamknięta" firma, to masz wybór.
Na wpisane hasło "woda mineralna dystrybutor" w google otrzymałem dużo wyników. Wystarczy, że sprawdzisz oferty z pierwszych kilku i będziesz miała pogląd.
Co do dodatkowych rzeczy, jak obsługi i jakości wody, tutaj jest wiele innych czynników, na które zazwyczaj nie ma wpływu (mam oczywiście na myśli jakość obsługi). Trwałość wody z pewnością jakaś jest, a tym samym jeśli woda jest przechowywana zgodnie z wytycznymi, jej jakość nie powinna ucierpieć.
Źródło: e-rodzina.com/viewtopic.php?t=791


Temat: szukam roboty
Szukam pracy najlepiej okolice Wadowic
Wykształcenie średnie + tytuł Technika Mechanika
prawo jazdy kat. B
Studiuje zaocznie tak że praca w weekendy odpada niestety
Pracowałem już
- hurtowni napojów jako konwojent i krótki okres czasu na magazynie
- rozlewni wody mineralnej
- kilka miesięcy w firmie ogólnobudowlanej
- parę miesięcy w wykończeniowce ( regipsy, gładzie, malowanie, panele itp)
Żadnej pracy się nie boję i szybko się uczę
Źródło: mfk126p.pl/viewtopic.php?t=5843


Temat: Dania dla studenta cz.2
Pizza według Kominka
Składniki idealnego ciasta:
Dwa kubki mąki byle jakiej
Pół litra mleka obojętnie jakiego
Drożdże byle nie sproszkowane
Garść cukru, 2 szczypty soli.
Woda z kranu

Wbrew przepisom, które znaliście do tej pory, do ciasta nie trzeba: oliwy z oliwek, oleju, jajek, proszku do pieczenia i innych pierdołów.
Niestety potrzebna jest pierwsza lepsza blondynka, która to wszystko po was posprząta.

Robocizna:
Mąkę przesiewamy przez sito. Może być durszlak. Jak nie macie to zróbcie sobie coś takiego z plastikowej butelki, ale mąka ma mi być przesiana! Zrozumiano? Nie chcecie przecież skonsumować jakiegoś robaka z hurtowni.
Drożdże są sprzedawane w takich małych porcjach po 100 gram. Urywacie z tego nie więcej jak 1/3. Kruszycie do miski. Właściwie jak wam się znudzi kruszenie to połowa tego, co macie w łapie też winna starczyć. Zalewacie to 1/3 szklanki mleka podgrzanego . A na koniec posypujecie cukrem, no nie wiem ile. Tak może stołowa łyżka. Chwilę mieszacie i ustawiacie w ciepłym miejscu.

Po godzinie wsypujecie dwa kubki przesianej mąki do garnka, dodajecie wielki talerz drożdży i mieszacie w mikserze elektrycznym. Jak jest za sucho, polewacie mlekiem, wodą, a ja robiłem to wodą z mlekiem, piwem jeszcze nie próbowałem. Aż się zrobi takie małe lepiące gówno.
Wyskrobujecie, kładziecie na stolnicę, posypujecie lub tarzacie w mące, żeby w końcu przestało się lepić. Ale nie za dużo tej mąki!
Wyrobioną kulkę odstawiacie na godzinę w ciepłe miejsce. Ja po prostu ustawiałem w talerzu obok palącego się palnika.
Po godzinie wyjmujecie, rozwałkowujecie. Ja wałka nie mam, rozpadł się przy wbijaniu gwoździ i musiała mi wystarczyć napełniona wodę butelka po mineralnej.

Przepis na idealny farsz:
pół kilo pieczarek, trzy cienkie parówki, kilka plastrów krakowskiej lub innej kiełbasy, co kto wpakuje to będzie jadł. Wszystko to razem sobie podsmażamy aż pieczarki zrobią się miękkie.
Rozwałkowane ciasto smarujecie tanim keczupem albo musztardą, dodajecie farsz i wstawiacie do piekarnika, który wcześniej ma być rozgrzany do 240 stopni. Pieczecie 15 minut

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=293209


Temat: [21.05.2010] Piątek
Hej baby

Ależ ja dawno nie zakładałam tematu w tym dziale

Nie powiem żebym mogła zaliczyć ten dzień do udanych... Już po wyjściu z domu zauważyłam, że coś jest nie tak... na ulicach, przystankach rzesze ludzi, straszne korki.. jechałam do pracy i zastanawiałam się czy nie przydałoby się jednak, na wszelki wypadek, zaopatrzyć np. w wodę i inne potrzebne rzeczy. I chyba nie tylko ja wpadłam na ten pomysł, bo z każdej strony widziałam ludzi, którzy biegali z baniakami z wodą, z siatami jedzenia- czuło się coś groźnego w powietrzu. Kiedy wpadłam do sklepu to udało mi się odłożyć z półki 2 ostatnie bochenki chleba, cudem, bo nigdzie w okolicy nie było już pieczywa. Cały sklep był zawalony zgrzewkami wody mineralnej, a kolejka do kasy była ogromna. Jeszcze zanim zaczęła się moja zmiana to zdążyłam się zmachać targaniem kolejnych zgrzewek z piwnicy, w której trzymamy zapasy (godne zresztą niejednego marketu ). Okazało się, że poszła plotka, iż maja w całym mieście wodę odłączyć i ludzie wpadli w panikę. O 17 w marketach ciężko było uświadczyć choćby butelkę wody, to samo działo się w hurtowniach, bo Tomasz był w 3 i zdesperowani handlowy kupowali nawet półlitrowe butelki a właściwie to wyrywali je sobie z rąk... Co prawda w radiu co chwila dementowali, że pogłoska o odłączeniu wody jest nieprawdziwa i że Wrocław jest bezpieczny, ale w '97 też ponoć nic nam nie groziło, więc nie dziwie się, że ludzie zabezpieczają się na własna rękę. Mnie najbardziej chyba przerażała wizja, że nie będę mogła się wykapać- @, brudne włosy i upocona po biegach sklep- piwnica- sklep... no po prostu szczyt marzeń położyć się tak do łóżka Całe szczęście, że jednak wodę mamy i mogłam wziąć długi, gorący prysznic
No i jeszcze siostra przyprawiła mnie o ból głowy. Nie mogłam się do niej dodzwonić przez dwie godziny i, może to głupie, ale zaczęły mnie straszne nerwy szarpać. Nie lubię nie mieć z nią kontaktu kiedy opiekuje się Wiką- szczególnie teraz... Ogólnie to przyznam się Wam, że cała ta sytuacja mnie trochę przeraża i mam nadzieję, że wszystko szybko się skończy...

Tilka przykro mi, że nie pomogło Dasz mi jeszcze jedna szansę- postaram się bardziej... obiecuję
Źródło: babskiswiat.net/viewtopic.php?t=5790